Reklama

Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Awatar użytkownika

Topic author
gość 1
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 4
Rejestracja: 03 sie 2018 14:11
Status: Offline

Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: gość 1 » 03 sie 2018 14:43

Witam wszystkich użytkowników, jestem całkiem nowy w branży ochrony (przepracuję prawie 2,5msc jako struż w biurowcu, wiem, wiem- istny szał).
Sprawa wygląda tak, że jestem młody, głupi (o czym się zaraz przekonacie ;) ) i chcę coś robić, a w biurowcu gdzie pracuję nic, ale to nic się nie dzieje. Wpadłem więc na "genialny" pomysł, że jak zrobię prawko (do końca roku) to w styczniu będę chciał się przenieść do jakiejś GI. I tu pojawia się parę zagadnień:
1) Wiem że potrzebuję jakiegoś wpisu na listę KPOF, ale nie mogę, bo nie będę miał 21 lat. W teorii więc nie mogę (o ile dobrze rozumiem) pracować w GI. Ale że "praktyka jebiot teoriu" to wiem, że ludzie bez licencji/ kwalifikacji jednak jeżdżą. Jak to w końcu jest? Załóżmy że bym się jakoś dostał do GI, to jakie mam obowiązki a zwłaszcza prawa w czasie interwencji? Chodzi mi o teorię a praktykę i jak to do siebie się ma.I wgl jak to wszystko wygląda? Najbardziej mi zależy na odpowiedziach do tego punktu.
2) Wyposażenie- co przy sobie mogę mieć i używać? Jak czytałem (bez bicia powiem- niedokładnie) ustawę z 22 lipca 97r i parę innych przepisów, to odniosłem wrażenie, że taki pracownik bez kwalifikacji może mniej niż "cywil". Tutaj też bym prosił o wyłożenie praktyki a teorii prawa, bo ok. powiedzmy że nie mogę korzystać z śpb, ale jednak jak jest wezwanie na akcje, to jednak istnieje ryzyko, że będzie trzeba takich środków użyć chociażby do samoobrony. Czy wtedy mogę usprawiedliwić użycia gazu art. 25 kk?
3) Zarobki i firmy- jakie firmy byście polecili? Jak teraz wyglądają przy minimalnej krajowej zarobki? Są one na poziomie tych 13,7zł brutto za godzinę, czy nie?
Na koniec chcę wyjaśnić czemu taki głupi, młody gniewny chce do GI. Chciałbym tam znaleźć jakąś akcję i adrenalinę. Wiem że nie są to wybuchy i pościgi. Ale zwyczajnie chcę robić coś co dostarczy mi wrażeń a przy okazji będę czuł że na wypłatę faktycznie pracowałem, a nie siedziałem 24h na dobę i tyle.
Chciałbym prosić też o merytoryczne i wnoszące coś do tematu odpowiedzi, za które będę wdzięczny, a nie coś w stylu "jak szukasz wrażeń to idź do kibla i se sklep"... Wiem, że dla niektórych praca 24h w biurowcu to coś fajnego, ale ja zwyczajnie chcę pracować w aktywny sposób, który mi dostarcza trochę wrażeń, bo nie wiadomo co można zastać i co będzie się działo

Awatar użytkownika

John Pluto
Plutonowy
Plutonowy
Posty: 212
Rejestracja: 08 maja 2014 22:32
Podziękował: 182 razy
Otrzymał/a podziekowań: 89 razy
Lokalizacja: Warszawa
Status: Online

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: John Pluto » 03 sie 2018 19:17

Przeczytaj sobie. Kiedy zostaniesz wpisany na listę KPOF otrzymasz "żółtą książeczkę" gdzie na drugiej stronie jest napisane co Ci wolno. W tej chwili też Masz taką samą ale jako "Pracownik ochrony" a nie "Kwalifikowany pracownik ochrony" i jest tego dużo mniej [OK]
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"What's up man?...Nothing, same shit, different day...."

Awatar użytkownika

Topic author
gość 1
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 4
Rejestracja: 03 sie 2018 14:11
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: gość 1 » 03 sie 2018 19:29

Dzięki za odpowiedź John Pluto. A jeśli bym się załapał do GI bez wpisu, to jakie mam uprawnienia? Podejrzewam, że takie jakie teraz według aktualnej żółtej książeczki. No i co z sytuacjami, gdzie musiałbym użyć siły do obrony?

Awatar użytkownika

John Pluto
Plutonowy
Plutonowy
Posty: 212
Rejestracja: 08 maja 2014 22:32
Podziękował: 182 razy
Otrzymał/a podziekowań: 89 razy
Lokalizacja: Warszawa
Status: Online

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: John Pluto » 03 sie 2018 19:49

Zapomniałem jeszcze dodać, że należy pamiętać, że "pracownik ochrony " w Polsce - bez znaczenia czy kwalifikowany, czy niekwalifikowany jest traktowany przez społeczeństwo jako cieć, dozorca. Nieważne, czy jeździsz w GI czy pilnujesz biurowca albo stoisz na szlabanie na osiedlu lub też zarządzasz pracownikami jako koordynator - wszyscy jesteśmy zaliczani do grupy "cieci" i postrzegani jako mający swoje miejsce gdzieś między dozorcami od kluczy i różnych kanciap, odźwiernymi a paniami sprzątającymi i podlewającymi kwiatki. Pamiętaj, że "ochrona" , nawet GI to nie jest GROM czy inny Specnaz i jezeli bedziesz miał sytuacje podbramkowe to zdecydowanie częściej i bez problemu dostaniesz po ryju niż gdybyś był funkcjonariuszem publicznym. Nie jest żadnym problemem pobić ciecia i nie ma żadnych innych kar, jak tylko zwykłe pobicie. Jeżeli interesuje cię "akcja" i w miarę poważanie wśród ludzi to powinieneś startować do SOP, SG, CBŚ itp. Oczywiście w takim przypadku najlepiej mieć skończone jakieś studia lub mieć dobre znajomości (najlepiej jedno i drugie), bo z twojego postu wynika, że jesteś bardzo młody, więc jeden przynajmniej plus już masz. Odnośnie zarobków i nazw firm, nie będę się wypowiadał, bo nie chce mi się już pisać a to jest temat rzeka, niech koledzy coś napiszą [grin] .
"What's up man?...Nothing, same shit, different day...."

Awatar użytkownika

Topic author
gość 1
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 4
Rejestracja: 03 sie 2018 14:11
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: gość 1 » 03 sie 2018 21:54

A z tym GROMEM, SG itp to się wstrzeliłeś, bo ogólnie przyszłość chcę związać z mundurówką i po studiach iść na studium oficerskie ;)
Ale na razie chcę "szukać wrażeń" tutaj, a tym bardziej w GI, bo coś prędzej się będzie działo tutaj, niż w biurowcu. No i jeszcze zanim będę miał własny samochód, to może będę mógł podnieść swoje umiejętności kierowcy na firmowych samochodach?

Awatar użytkownika

Daniu
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 30
Rejestracja: 02 sie 2016 15:43
Podziękował: 1 raz
Otrzymał/a podziekowań: 3 razy
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: Daniu » 04 sie 2018 05:47

Nikt Ci nie pozwoli od razu prowadzić auto. Nawet jak będziesz miał x lat prawko a będziesz nowy to i tak swoje będziesz musiał odczekać. Odnośnie pracy w GI, zależy jaki masz rejon, może być 24 h i 2 alarmy a może być tak że nie zdążysz kupy zrobić bo co chwile coś. Uprawnień nie masz żadnych dlatego napewno nie puszcza Cię na rejon gdzie coś się dzieje. Nawet jeśli będzie jakaś "akcja" to Twój partner KPOF napewno Ci powie żebyś sobie odpuścił. Odnośnie zarobków na start najniższa stawka, im więcej uprawnień tym stawka wyższa ale w każdej firmie wygląda to całkiem inaczej
Instruktor samoobrony
Lic II stopnia

Awatar użytkownika

klansman
Major
Major
Posty: 1680
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 27 razy
Otrzymał/a podziekowań: 281 razy
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: klansman » 04 sie 2018 09:02

Daniu pisze:Nikt Ci nie pozwoli od razu prowadzić auto. Nawet jak będziesz miał x lat prawko a będziesz nowy to i tak swoje będziesz musiał odczekać.


Od paru lat jest moda na jednoosobowe patrole interwencyjne. Także młody wskakuje od razu za kierownice, inaczej się nie da.

Awatar użytkownika

Daniu
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 30
Rejestracja: 02 sie 2016 15:43
Podziękował: 1 raz
Otrzymał/a podziekowań: 3 razy
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: Daniu » 04 sie 2018 11:57

Wg mnie każda szanująca się firma nie wstawi młodego od razu za kierownicę. Wiem ze panuje patologia jednak to za duże ryzyko. Inaczej gdyby miał jakiekolwiek doświadczenie w GI to pewnie by go dali samego. A może i masz rację, w każdym bądź razie będzie mieć przesrane
Instruktor samoobrony
Lic II stopnia

Awatar użytkownika

Mad Matt
Porucznik
Porucznik
Posty: 580
Rejestracja: 04 wrz 2017 00:21
Podziękował: 219 razy
Otrzymał/a podziekowań: 76 razy
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: Mad Matt » 04 sie 2018 12:42

Jak się coś spieprzy (a to częste zjawisko) to nawet nie będzie miał spytać kogo co dalej robić, a to naprawdę może być śliski temat...szczególnie podczas włamania/napadu na obrzeżach miasta o 2 w nocy...nie polecam pojedynczych patroli, nawet po posiadaniu wpisu i doświadczenia.

Awatar użytkownika

Gard
Chorąży
Chorąży
Posty: 533
Rejestracja: 26 lut 2012 08:39
Podziękował: 38 razy
Otrzymał/a podziekowań: 64 razy
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: Gard » 06 sie 2018 09:05

Daniu pisze:Wg mnie każda szanująca się firma nie wstawi młodego od razu za kierownicę. Wiem ze panuje patologia jednak to za duże ryzyko. Inaczej gdyby miał jakiekolwiek doświadczenie w GI to pewnie by go dali samego. A może i masz rację, w każdym bądź razie będzie mieć przesrane


Tylko pokaż mi firmę z branży, o której można powiedzieć, że to szanująca sie i innych firma ???
Jeżdżą na GI młode łby bez papierów,nawet karty motorowerowej nie mają,ważne,żeby się liczba łbów zgadzała,kiedyś taki obraz występował w wojsku.Nieco starsi wiedzą o czym mówię, liczyła się sztuka, nie jakość,ilość była ważna a że z tamtych czasów większość szefów właśnie się wywodzi to jest jak jest...
Ale powodzenia młody człowieku,jak by nie patrzeć im więcej doświadczenia tym lepiej, ale nie kończ na ochronie,idź wyżej, powodzenia.
Gard

Awatar użytkownika

MMAciek
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 33
Rejestracja: 01 lut 2018 14:59
Podziękował: 8 razy
Otrzymał/a podziekowań: 4 razy
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: MMAciek » 06 sie 2018 15:40

Ja jeszcze nie zacząłem dobrze pracy w ochronie a już wiem, że to nie branża dla mnie. Zero rozwoju (a wręcz współpracownicy oraz szefostwo będzie Ci hamować rozwój, abyś przypadkiem nie szukał czegoś lepszego), jak najmniej kasy, jak najwięcej obowiązków. Niedługo zdaje egzamin dopuszczający do broni, popracuje trochę w GI albo w konwoju, doszkolę się sam z własnych środków w międzyczasie i idę albo do policji próbując się dostać do SPAP'ów lub BOA, albo do Straży Granicznej albo do Wojska Polskiego. I Tobie, autorze postu, też polecam traktować pracę w ochronie jako ,,okres przejściowy", bo w tej branży nie dorobisz się wiele.

Awatar użytkownika

klansman
Major
Major
Posty: 1680
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 27 razy
Otrzymał/a podziekowań: 281 razy
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: klansman » 06 sie 2018 19:03

Jedynie czego się dorobisz to nerwicy ☺️ A tak na serio, można się załapać do fajnej firmy na dobre stanowisko. Im większe rozeznanie na rynku tym lepiej. Mi zawsze mówili, nie skacz po firmach bo nikt cię nie będzie chciał jak będziesz zmieniał firmy jak rękawiczki. Na 12 lat pracy w ochronie moja obecna firma jest dziewiątą w której pracuję. Nie liczę firm córek. I skakanie wyszło mi na dobre. Z poprzednich firm co jakiś czas ktoś dzwoni czy przypadkiem nie jestem chętny dorobić u nich albo wrócić na stałe. Nigdy w uja nie walilem, zawsze robotę wykonywałem z pełną starannością to pamiętają o mnie.

Awatar użytkownika

Topic author
gość 1
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 4
Rejestracja: 03 sie 2018 14:11
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: gość 1 » 07 sie 2018 12:23

Dzięki wszystkim za powiedzenie mi coś, nie coś :) Możecie być spokojni- pracę w ochronie chcę potraktować jako dorobienie sobie w czasie studiowania. A jak znajdę coś co mnie znowu zaciekawi, albo to mi się znudzi, to ochronę po prostu zostawię. Podejrzewam, że najlepiej będzie, jak będę o wszystko wypytywał przełożonych, a zwłaszcza "kolegów po fachu"- w końcu kto pyta nie błądzi ;)

Awatar użytkownika

Paweł Bilko
Sierżant
Sierżant
Posty: 337
Rejestracja: 20 gru 2014 09:53
Podziękował: 69 razy
Otrzymał/a podziekowań: 69 razy
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: Paweł Bilko » 07 sie 2018 20:28

Z tym pytaniem przypadkowych ludzi to ostrożnie, jak wątpliwości to pytaj tutaj, jest stała ekipa zdużym bagażem i chęcią pomagania.
http://www.ornontowiceinfo.pl/


Jan M.
Generał Broni
Generał Broni
Posty: 5665
Rejestracja: 19 paź 2015 13:38
Podziękował: 1155 razy
Otrzymał/a podziekowań: 492 razy
Status: Offline

Re: Co z tymi GI bez kwalifikacji?

Postautor: Jan M. » 08 sie 2018 11:05

... należy pamiętać, że "pracownik ochrony " w Polsce - bez znaczenia czy kwalifikowany, czy niekwalifikowany jest traktowany przez społeczeństwo jako cieć, dozorca. Nieważne, czy jeździsz w GI czy pilnujesz biurowca albo stoisz na szlabanie na osiedlu lub też zarządzasz pracownikami jako koordynator - wszyscy jesteśmy zaliczani do grupy "cieci" i postrzegani jako mający swoje miejsce gdzieś między dozorcami od kluczy i różnych kanciap, odźwiernymi a paniami sprzątającymi i podlewającymi kwiatki.


Nie do końca Johny.
Jeszcze 10 lat temu:

Duże Miasta - zero zwykle szacunku, dokładnie tak jak piszesz Johny ( prócz właścicieli sklepów do których jeździliśmy do złodziej - oni nas bardzo szanowali ).

Mniejsze miasteczko, a szczególnie wsie - ludzie różni, ale byli też i tacy i to wcale nierzadko, którzy przynosili nam jedzenie a czasem nawet i coś mocniejszego na Sobotnią służbę ;)

Spotykałem się z określeniami ludzi do nas typu: "Co chłopaki ? Służba nie Drużba ?" Także ogólnie to polecam służbę w załodze na jakiś wsiach lub mniejszych mieścinach, najeździsz się po polach i lasach ( ludzie naprawdę w dziwnych miejscach potrafią mieszkać czy prowadzić biznesy ), nie raz w błocie i w śniegu się zakopiesz, ale mniej się dzieje, mniejsze ryzyko, mniejszy ruch i ludzie mają większy szacunek.

Takie jest moje doświadczenie w tej materii.

Wróć do „Grupa Interwencyjna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości