Reklama

Praca na supermarkecie pytania

Awatar użytkownika

Topic author
damski89
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 6
Rejestracja: 13 cze 2017 20:25
Status: Offline

Praca na supermarkecie pytania

Postautor: damski89 » 13 maja 2018 17:52

Witam wszystkich. Od jakiegoś czasu pracuję przy ochronie sklepu i mam kilka nurtujących pytań może ktoś z kolegów z branży mi pomoże. Wcześniej pracowałem na obiektach po nocach i tam był zazwyczaj spokój a tutaj na handlówce często coś się dzieje już miałem kilka incydentów i kradzież. A więc do rzeczy.

1.Ja albo kierownik sklepu czy inny pracownik zauwazył jak klient podczas zakupó konsumuje owoce na wagę. Jak w tej sytuacji postąpić? W jaki sposób on niby chce zapłacić za zjedzony towar skoro owoce są ważone przy kasach? Powinienem interweniować od razu przed kasami że zjadł towar którego ciężko będzie teraz podliczyć na kasie i posądzić go o kradzież?

2. Wiem że zgodnie z regulaminem sklepu nie można wpuszczać osób ze zwierzętami na rolkach i na rowerach ale czy mogę wpuszczać osoby np. na hulajnodze?

3.Czy jeżeli zauważe że do sklepu wchodzi gostek zachowujący się jakby coś wypił mogę go wyprosić ze sklepu?

4. Najbardziej denerwują mnie ludzie z torbami i reklamówkami którzy coś tam mają i wchodzą z tym na sklep niektózy mnie informują i pokazują mi jej zawartość ale większość tego nie robi stąd mam nieodparte wrażenie że przyszli kraść i za nimi łaże.

5. Raz jeden gościu podszedł do mnie z pretensjami że cały czas go obserwuje gdy przyjdzie do sklepu jak na takie zaczepki reagować? Bluzgi pod moim adresem też leciały nie raz.

Skupiam się na towarach wrażliwych ale jak ludzie jedzą towar na sklepie to mi niedobrze się robi przecież to kradzież. Ja rozumiem że z butelki można odczytać kod i skasować to ale są produkty które trzeba ważyć...

Cenne wskazówki co do pracy będą mile widziane dzięki.

Awatar użytkownika

klansman
Major
Major
Posty: 1697
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 27 razy
Otrzymał/a podziekowań: 282 razy
Status: Offline

Re: Praca na supermarkecie pytania

Postautor: klansman » 13 maja 2018 20:43

damski89 pisze:Witam wszystkich. Od jakiegoś czasu pracuję przy ochronie sklepu i mam kilka nurtujących pytań może ktoś z kolegów z branży mi pomoże. Wcześniej pracowałem na obiektach po nocach i tam był zazwyczaj spokój a tutaj na handlówce często coś się dzieje już miałem kilka incydentów i kradzież. A więc do rzeczy.

1.Ja albo kierownik sklepu czy inny pracownik zauwazył jak klient podczas zakupó konsumuje owoce na wagę. Jak w tej sytuacji postąpić? W jaki sposób on niby chce zapłacić za zjedzony towar skoro owoce są ważone przy kasach? Powinienem interweniować od razu przed kasami że zjadł towar którego ciężko będzie teraz podliczyć na kasie i posądzić go o kradzież?

2. Wiem że zgodnie z regulaminem sklepu nie można wpuszczać osób ze zwierzętami na rolkach i na rowerach ale czy mogę wpuszczać osoby np. na hulajnodze?

3.Czy jeżeli zauważe że do sklepu wchodzi gostek zachowujący się jakby coś wypił mogę go wyprosić ze sklepu?

4. Najbardziej denerwują mnie ludzie z torbami i reklamówkami którzy coś tam mają i wchodzą z tym na sklep niektózy mnie informują i pokazują mi jej zawartość ale większość tego nie robi stąd mam nieodparte wrażenie że przyszli kraść i za nimi łaże.

5. Raz jeden gościu podszedł do mnie z pretensjami że cały czas go obserwuje gdy przyjdzie do sklepu jak na takie zaczepki reagować? Bluzgi pod moim adresem też leciały nie raz.

Skupiam się na towarach wrażliwych ale jak ludzie jedzą towar na sklepie to mi niedobrze się robi przecież to kradzież. Ja rozumiem że z butelki można odczytać kod i skasować to ale są produkty które trzeba ważyć...

Cenne wskazówki co do pracy będą mile widziane dzięki.


1. Te owoce to sobie odpuść. To idzie w straty, nie zapobiegniesz temu, problem ogólnoświatowy. Jak ktoś zje winogrono czy truskawkę to przecież nie będziesz policji wzywał bo by musieli mieć posterunek na miejscu. Takich podjadywaczy jest kilku na godzinę. Jak ktoś ewidentnie przesadza i przyszedł się najeść za darmo to wtedy go ujmujesz.

2. Stosuj się do regulaminu.

3. Na jakiej podstawie ? Zabronione jest sprzedawanie alkoholu osobom nietrzeźwym, inne artykuły mogą kupić.

4. Tego nie unikniesz. Nie zmusisz wszystkich do okazywania reklamówek przy wejściu, nawet regulamin klientów do tego nie zmusi. 99,99 % klientów nie zna regulaminu.

5. Obserwuj dyskretnie, nie bądź nachalny. Ja mimo tego iż sam pracowałem na sklepach ochrzaniłem ochroniarza w Rossmanie. Łaził za mną krok w krok, denerwowało mnie to. Ochroniarz ma działać dyskretnie a nie budzić niepokój u klientów.

Awatar użytkownika

Topic author
damski89
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 6
Rejestracja: 13 cze 2017 20:25
Status: Offline

Re: Praca na supermarkecie pytania

Postautor: damski89 » 13 maja 2018 20:58

Dzięki za informację. A jeszcze mam pytanie jak klient uszkodził towar na sklepie ale nie robi tego specjalnie tylko np. bierze coś z półki i coś mu spadnie albo zachaczy o coś wózkiem i to potłucze to trzeba wtedy reagować czy odpuszczać? (takie sytuacje mi się zdarzały).

Jak ktoś coś je na sklepie przed kasami np. bułki albo drożdżówki to mogę podejść do kasy gdy przez nią przechodzi i upomnieć go lub kasjera zapytać czy policzył ten towar?

Jak złapie złodzieja na gorącym uczynku i zadzwonie na policję a on będzie próbował uciec to mogę użyć siły żeby go powstrzymać przed oddaleniem się z miejsca?

Awatar użytkownika

klansman
Major
Major
Posty: 1697
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 27 razy
Otrzymał/a podziekowań: 282 razy
Status: Offline

Re: Praca na supermarkecie pytania

Postautor: klansman » 14 maja 2018 07:06

damski89 pisze:Dzięki za informację. A jeszcze mam pytanie jak klient uszkodził towar na sklepie ale nie robi tego specjalnie tylko np. bierze coś z półki i coś mu spadnie albo zachaczy o coś wózkiem i to potłucze to trzeba wtedy reagować czy odpuszczać? (takie sytuacje mi się zdarzały).

Jak ktoś coś je na sklepie przed kasami np. bułki albo drożdżówki to mogę podejść do kasy gdy przez nią przechodzi i upomnieć go lub kasjera zapytać czy policzył ten towar?

Jak złapie złodzieja na gorącym uczynku i zadzwonie na policję a on będzie próbował uciec to mogę użyć siły żeby go powstrzymać przed oddaleniem się z miejsca?


O uszkodzenie towaru to zapytaj kierownika sklepu, co masz robić. Jedne sklepy wliczają to w straty, inne każą za to płacić. Nie wiem jak jest w Twoim.

Jak widzisz klienta spożywającego towar na sklepie, to przy kasowaniu podejdź do kasy i zapytaj czy to co zjadł zostało skasowane. Często się zdarza że "zapominają". A jak zje jakiegoś batona i papierek wrzuci w półki to ujmujesz. Aczkolwiek dopytaj kierownika o minimalne wartości do ujęcia, policja nie lubi przyjeżdzać do batona. Jak ich wezwiesz kilka razy do pierdoły to później będą przyjeżdzać po trzech godzinach na Twoje wezwanie, zawsze znajdą coś pilniejszego.

Co do ujęcia i ucieczki to powołujesz się na UoOOiM. Jak masz agresora to wezwij GI, do czasu przyjazdu policji skują go. Ja tak zawsze robiłem. Czasami na policję trzeba czekać sporo czasu a przy agresorze czas się wlecze.

Awatar użytkownika

klansman
Major
Major
Posty: 1697
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 27 razy
Otrzymał/a podziekowań: 282 razy
Status: Offline

Re: Praca na supermarkecie pytania

Postautor: klansman » 14 maja 2018 07:47

Najlepiej wszystko uzgodnić z kierownikiem sklepu. Niektóre sklepy wymagają wzywania policji do każdej kradzieży, inne pozwalają złapanemu na kradzieży zakup tego co ukradł. Oczywiście jeśli wartość skradzionego mienia jest poniżej wartości przestępstwa. Na jednym sklepie była zasada iż klient mógł zakupić to co ukradł i był wpisany do książki z kradzieżami. Jak znowu został przyłapany a był już w książce to nie było już drugiej szansy. Nawet jak ukradł coś za parę groszy, był to sklepowy recydywista i policja była wzywana. Do nas z chęcią przyjeżdzali bo wiedzieli że nie wzywamy bez powodu.

Awatar użytkownika

Paweł Bilko
Sierżant
Sierżant
Posty: 337
Rejestracja: 20 gru 2014 09:53
Podziękował: 69 razy
Otrzymał/a podziekowań: 69 razy
Status: Offline

Re: Praca na supermarkecie pytania

Postautor: Paweł Bilko » 14 maja 2018 17:08

Panowie musze Was troszkę sprostować. Jak już dokona się ujęcia to wypuszczenie delikwenta po zapłaceniu to zwykłe ptrzestępstwo z KK i z UoOOiM.

KK - pozbawienie wolności - uniemożliwiamy swobodne poruszanie się innej osobie, okoliczności nie mają tu znaczenia ponieważ łamiemy naszą stawę.

UoOOiM - osobę ujętom mamy obowiązek niezwłocznie przekazać policji, więc wypuszczenie jest niedopełnieniem obowiązków.

Takie zachowanie może doprowadzić do sporych kłopotów. Sam złapałem na kradzierzy aplikanta prawa, a jako prezes PSPO interweniowałem w sprawie gdzie POF dokonał ujęcia starszej pani - mamusi pana prokuratora. Musiało się skończyć przesunięciem całej sprawy o ponad 100km od miejsca gdzie mamusia kradła bo synek prawie wsadził ochroniarza właśnie za pozbawienie wolności.
http://www.ornontowiceinfo.pl/

Awatar użytkownika

klansman
Major
Major
Posty: 1697
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 27 razy
Otrzymał/a podziekowań: 282 razy
Status: Offline

Re: Praca na supermarkecie pytania

Postautor: klansman » 14 maja 2018 17:39

Przepisy przepisami, nie ma możliwości wzywać policji do wszystkiego. W sklepie obok nas wzywali do byle pierdoły to później czekali dosłownie po 3 godziny na ich przyjazd, my średnio po 15-30 minut. Już to widzę jak złodziej po zapłaceniu za towar leci na policję przyznać się że ukradł i go przetrzymywali wbrew jego woli. Nie słyszałem o takim przypadku. Możliwość zapłaty miał tylko i włącznie spokojny klient który nie robił żadnych problemów i sam chciał to jak najszybciej i bezkonfliktowo załatwić. Byli to przeważnie tzw. niedzielni złodzieje. Z awanturującym się czy problemowym to się nie wchodziło w gadke tylko od razu policja. W związku z tym iż 90% tych złapanych pierwszy raz płaciło i już nigdy się nie pojawiało to wzywaliśmy rzadko policje. Więc na nasze wezwania przyjeżdzali bez problemu bo wiedzieli że to naprawdę pilna sprawa. Ja wiem że to ich zasrany obowiązek przyjeżdzać na każde wezwanie ale niestety inaczej to wygląda w teorii a inaczej w praktyce. Ci obok nas czasami się żalili że policja do nich z gębą że znowu do czekolady przyjechali a do złodzieja na luzie. I złodziej miał ucieche.

Poza tym też zależy jak to ujęcie wygląda. Jak idę z kimś porozmawiać to nie ma mowy o jakimś przetrzymywaniu wbrew woli, grzecznie rozmawiamy, płaci i wychodzi. W żaden sposób nie przetrzymuje go ani nie ograniczam. Jak się oddala czy awanturuje to od razu policja. Jestek czysty.

Ja koledze nie narzucam jak ma robić, piszę jak u nas było. Najważniejsze to dopytać kierownictwo co i jak.

Awatar użytkownika

Topic author
damski89
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 6
Rejestracja: 13 cze 2017 20:25
Status: Offline

Re: Praca na supermarkecie pytania

Postautor: damski89 » 15 maja 2018 12:11

Pare razy musiałem interweniować w sprawie osoby któa zakłócała porządek na sklepie i po wyproszeniu dostawałem bluzgi i komentarze w stylu "jutro już tu nie pracujesz". Jestem nowy w branży często mam podejrzenie że ktoś coś zajumał ale nie mam pewności więc macham na to ręką. Ogólnie w pracy są nudy chyba że coś się dzieje to wtedy adrenalina skacze suchość w ustach drżenie rąk i szybkie bicie serca podczas interwerncji ale zachowuje stanowczość i nie odpuszczam delikwentowi. Czasami się boję o swoje zdrowie że dostane w ryj albo wyleci do mnie z nożem.

Chociaż w sklepie pod kamerami gdzie jest pełno klientów raczej się nie odważy? Co o tym sądzicie? Do pracy dojeżdżam autem i parkuje przy wejściu bo boje się że po dkończonej pracy jakiś patus zaczai się na mnie. Zastanawiam się czy nie nosić w kieszenie gazu wiem że użycie na sklepie raczej nie wchodzi w grę ale na wszelki wypadek może jednak warto? Nie na wierzchu ale ukryty.

Myślicie że gdy mam podejrzenie że ktoś coś ukradł to dobrze by było cofnąć nagranie z monitoringu i zobaczyć co dany klient robił na sklepie? Często kierownictwo sklepu lub pracownicy podchodzą do mnie i mi mówią że ten to podejrzany tamten to chyba kradnie tamten coś wziął drogiego z półki itd. Ale sam nie widziałem że kradnie jak go zatrzymam a się okaże że jest niewinny to ja będe mieć drake nie oni. Ciężko jest samemu upilnować sklep który mały nie jest...

ehh ciężka praca nie dość że stoisz kilkanaście godzin an nogach to jeszcze się szarpiesz z każym za marne grosze. Pozdro dla wszystkich co już długo pracują na handlówkach.

Awatar użytkownika

klansman
Major
Major
Posty: 1697
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 27 razy
Otrzymał/a podziekowań: 282 razy
Status: Offline

Re: Praca na supermarkecie pytania

Postautor: klansman » 15 maja 2018 13:13

Smutne że nie przeszkolili Cię odpowiednio tylko postawili na sklep i niech się dzieje co chce. Ja przed tym nim puścili mnie na monitoring miałem 3 miesięczny okres próbny. Praktycznie nic nie robiłem oprócz obserwacji pracy kolegów i klientów na sklepie. Przyglądałem się tylko procedurom i zachowaniu ludzi. Do pomieszczenia monitoringu mogłem wejść dopiero po 3 miesiącach i to po zgodzie kierownika d.s bezpieczeństwa ze strony sklepu. Jak miałem upatrzonego klienta którego uchwyciłem na kamerze to wtedy przewijałem (mieliśmy magnetowid :-)) i upewniałem się iż na pewno zabrał, następnie kierownik przeglądał i dopiero zatwierdzał ściągnięcie klienta. Tylko i włącznie nagranie wchodziło w gre. To był jedyny i niezbity dowód kradzieży. Takie podejrzenia że pracownik sklepu coś widział itp. w ogóle nie wchodzą w gre. Przez to może być kupa kłopotów.

Co do pobicia przed kamerami i przy świadkach to nie ma problemu. Jak trafisz na nerwusa to Cię uderzy nawet przy policji. Jak robiłem na małym spożywczaku gdzie byliśmy pojedyńczo na zmianie to kolegę przy klientach i pod kamerą złodziej zbił do nieprzytomności ukradzioną kiełbasą krakowską. Śmieszne ale prawdziwe. Nikt nie zareagował, nawet nie wezwali pogotowia czy policji. Jak się ocknął to wcisnął napadówke.

Ja odkąd pamiętam mam swój prywatny gaz który noszę poza pracą.

Awatar użytkownika

Topic author
damski89
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 6
Rejestracja: 13 cze 2017 20:25
Status: Offline

Re: Praca na supermarkecie pytania

Postautor: damski89 » 15 maja 2018 15:41

A jak najczęściej zachowują się złodzieje w momencie ujęcia? Są spokojni agresywni próbują uciekać? Często łaze po sklepie ale mysle czy nie lepiej siedziec na monitorze.

Awatar użytkownika

klansman
Major
Major
Posty: 1697
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 27 razy
Otrzymał/a podziekowań: 282 razy
Status: Offline

Re: Praca na supermarkecie pytania

Postautor: klansman » 15 maja 2018 17:25

damski89 pisze:A jak najczęściej zachowują się złodzieje w momencie ujęcia? Są spokojni agresywni próbują uciekać? Często łaze po sklepie ale mysle czy nie lepiej siedziec na monitorze.


Przeważnie są spokojni i jest im wstyd. Ze swojego doświadczenia a mam 3 lata na sklepach to tylko jeden uciekał. Jeden był wyjątkowo agresywny, chciał się bić, rzucił w kierownika krzesłem. Zwyzywał policje. Wzieli go do wc, zlali pałami to ładnie wszystkich przeprosił i płaczącego go wyprowadzali. Niektórzy policjanci są spokojni i opanowani, inni to nerwusy. Jeden miglanc po ujęciu jak go policjant w naszym pokoju przesłuchań spisywał, ukradł czapke naszego kierownika. Przy policjancie ją gwizdnął. Dopiero jak monitoring przeglądaliśmy to zauważyliśmy. Niektórzy to się nie oduczą kraść. Mieliśmy też złodzieja policjanta, oraz żołnierza. Obydwoje płakali po ujęciu. Inne hipermarkety wymieniały się z nami portretami osób z zorganizowanych szajek. Dzięki takiej wymianie ze sklepem z innego miasta ujeliśmy w naszym sklepie znanego śląskiego złodzieja co był ma gościnnych występach. Był w totalnym szoku że został przyłapany, był to 100% profesjonalista w złodziejskim fachu. Z tych 3 lat agresorów miałem bardzo mało, większość była spokojna, niektórzy pyskaci. Piszę tylko o swoich zmianach. U kolegów różnie było.

Wróć do „Obiekty Handlowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości